VI P 21/14 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Południe w Warszawie z 2020-07-20
Sygn. akt VI P 21/14
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 20 lipca 2020 roku
Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi - Południe w Warszawie VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie:
Przewodniczący: sędzia Joanna Napiórkowska – Kasa
Ławnicy: Adam Borysiewicz, Joanna Żurawińska
Protokolant: starszy protokolant sądowy Aleksandra Łaszuk
po rozpoznaniu w dniu 30 czerwca 2020 roku w Warszawie
na rozprawie
sprawy z powództwa Z. S.
przeciwko (...) sp. z o.o. z siedzibą we W.
o ustalenie istnienia stosunku pracy, wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych, ekwiwalent za niewykorzystany urlop wypoczynkowy, wyrównanie wynagrodzenia za pracę, wynagrodzenie za pracę za 9 dni wykreślonych z grafiku we wrześniu 2013 roku, skapitalizowane odsetki
1. oddala powództwo w zakresie roszczeń o ustalenie istnienia stosunku pracy, wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych oraz ekwiwalent za niewykorzystany urlop wypoczynkowy;
2. przekazuje sprawę w zakresie roszczeń o wyrównanie wynagrodzenia za pracę, wynagrodzenie za pracę za 9 dni wykreślonych z grafiku we wrześniu 2013 roku oraz skapitalizowane odsetki celem rozpoznania i rozstrzygnięcia do Sądu Rejonowego w Wołominie I Wydział Cywilny;
3. zasądza na rzecz pozwanej (...) sp. z o.o. z siedzibą we W. od powoda Z. S. kwotę 510,00 zł (słownie: pięćset dziesięć złotych 00/100) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego;
4. przyznaje ze Skarbu Państwa na rzecz pełnomocnika z urzędu powoda – radcy prawnego R. S. – tytułem zwrotu kosztów pomocy prawnej udzielonej z urzędu kwotę 510,00 zł (słownie: pięćset dziesięć złotych 00/100) powiększoną o stawkę 23% podatku VAT oraz kwotę 305,73 zł (słownie: trzysta pięć złotych 73/100) tytułem zwrotu kosztów poniesionych przez pełnomocnika z urzędu;
5. przejmuje na rachunek Skarbu Państwa koszty poniesione w toku postępowania tymczasowo przez Skarb Państwa.
Adam Borysiewicz sędzia Joanna Napiórkowska – Kasa Joanna Żurawińska
Sygn. akt VI P 21/14
UZASADNIENIE
Pozwem z dnia 31 grudnia 2013 roku (data na kopercie) powód Z. S. wniósł o zasądzenie na jego rzecz od pozwanej I. (...) Polska w W. kwoty 2.498,95 zł tytułem wyrównania wynagrodzenia za pracę.
W uzasadnieniu pozwu powód podał, że w okresie od 18 września 2013 roku do 30 listopada 2013 roku był zatrudniony jako ochroniarz. Powód podniósł, że zawarł z pozwaną spółką umowę zlecenie, chociaż w rzeczywistości warunki jego pracy były takie same jak drugiego ochroniarza, który pracował na podstawie umowy o pracę. Powód dodał też, że powinien otrzymać wynagrodzenie obliczane od stawki godzinowej 10,00 zł za godzinę pracy, a otrzymał w rzeczywistości wynagrodzenie mniejsze, stąd jego roszczenie o wyrównanie tego wynagrodzenia.
(pozew – k. 1 – 7)
W odpowiedzi na pozew pozwana (...) sp. z o.o. we W. wniosła o oddalenie powództwa w całości. W uzasadnieniu swego stanowiska pozwana podała, że strony łączyła umowa zlecenia, a nie umowa o pracę, a także, że strony rozliczyły się z umowy zlecenia na podstawie wystawianych przez powoda rachunków.
(odpowiedź na pozew – k. 34 – 36)
Pismem procesowym z dnia 11 lutego 2014 roku powód wniósł o ustalenie istnienia stosunku pracy pomiędzy nim a pozwaną (...) sp. z o.o. W uzasadnieniu powód podał, że podpisał umowy zlecenia oraz oświadczenia do nich dołączone pod wpływem błędu i podstępu. W dalszej treści pisma powód wskazał, że stosunek pracy w okresie od 18 września 2013 roku do 30 listopada 2013 roku łączył go w rzeczywistości ze spółką (...) sp. z o.o. oraz ze spółką (...) sp. z o.o. sp. k.
Pismem procesowym z dnia 20 lutego 2014 roku powód wniósł o zasądzenie na jego rzecz od pozwanej spółki (...) sp. z o.o. kwoty 8.768,75 zł, na którą składają się: 2.495,95 zł netto tytułem wyrównania wynagrodzenia za pracę, określonego w pozwie, 1.430,00 zł netto tytułem wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, 520,00 zł netto tytułem ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy oraz 4.320,00 zł netto tytułem wynagrodzenia za 9 dni, w których powód nie pracował, gdyż szef ochrony wykreślił go z grafiku służby na te dni. Jednocześnie w piśmie z dnia 20 lutego 2014 roku powód złożył oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych zawarcia umów zlecenia, a także oświadczenia woli z dnia 19 września 2013 roku i dwóch podań o przyjęcie do pracy skierowanych do spółek (...) sp. z o.o. oraz (...) sp. z o.o. sp. k.
Na rozprawie w dniu 25 listopada 2014 roku powód wniósł o ustalenie istnienia stosunku pracy pomiędzy nim, a pozwaną spółką (...) sp. z o.o. w okresie od 18 września 2013 roku do 30 listopada 2013 roku.
(pismo procesowe z dnia 11.02.2014r. - k. 51 – 54, pismo procesowe z dnia 20.02.2014r. - k. 56 – 66, protokół rozprawy z dnia 25.11.2014r. - k. 115)
Pismem procesowym z dnia 16 października 2017 roku pełnomocnik powoda sprecyzował, że wnosi o ustalenie istnienia stosunku pracy od dnia 18 września 2013 roku do dnia 30 listopada 2013 roku oraz o zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wynoszący 7 dni.
Na rozprawie w dniu 21 listopada 2017 roku pełnomocnik powoda sprecyzował ostatecznie, że wnosi o:
- ustalenie stosunku pracy od dnia 18 września 2013 roku do 30 listopada 2013 roku,
- zasądzenie od pozwanej kwoty 520,00 zł netto tytułem ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy za 7 dni,
- zasądzenie od pozwanej kwoty 1.430,00 zł netto tytułem wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych za okres od 18 września 2013 roku do dnia 30 listopada 2013 roku,
- zasądzenie od pozwanej kwoty 4.320,00 zł netto tytułem wynagrodzenia za gotowość do świadczenia pracy we wszystkie soboty i niedziele za okres od 18 września 2013 roku do dnia 30 listopada 2013 roku za wyjątkiem pierwszej soboty i niedzieli przypadającej we wrześniu 2013 roku po rozpoczęciu pracy,
- zasądzenie od pozwanej kwoty 2.498,95 zł netto tytułem wyrównania wynagrodzenia za pracę, które nie zostało wypłacone powodowi w pełnej wysokości za okres od dnia 18 września 2013 roku do 30 listopada 2013 roku.
Jednocześnie pełnomocnik powoda wniósł o zasądzenie powyższych kwot wraz z odsetkami ustawowymi obliczanymi od dnia 31 grudnia 2013 roku do dnia zapłaty.
(pismo procesowe z dnia 16.10.2017r. – k. 350, protokół rozprawy z dnia 21.11.2017r. – k. 357 – 358)
Pismem procesowym z dnia 1 października 2019 roku pełnomocnik powoda ostatecznie sprecyzował powództwo, wnosząc o ustalenie istnienia stosunku pracy pomiędzy powodem a pozwanym w okresie od 18 września 2013 roku do 30 listopada 2013 roku, a także o zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda łącznie kwoty 14.435,04 zł, na którą składają się:
- kwota 2.480,00 zł tytułem wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych,
- kwota 528,68 zł tytułem ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy,
- kwota 2.498,95 zł tytułem wyrównania wynagrodzenia za pracę niewypłaconego w pełnej wysokości,
- kwota 4.320,00 zł tytułem wynagrodzenia za pracę za 9 dni wykreślonych z grafiku we wrześniu 2013 roku bez wiedzy powoda,
- kwota 4.607,41 zł tytułem skapitalizowanych odsetek za opóźnienie od dnia wniesienia powództwa, czyli od dnia 7 stycznia 2014 roku do dnia 30 września 2019 roku liczonych od kwoty 9.827,63 zł.
Pełnomocnik powoda wniósł o zasądzenie powyższych kwot wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 1 października 2019 roku do dnia zapłaty.
(pismo procesowe z dnia 01.01.2019r. – k. 520 – 521)
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
Powód Z. S. dnia 18 września 2013 roku rozpoczął pracę jako ochroniarz na budowie stacji uzdatniania wody w miejscowości K.. Budowa ta była prowadzona przez firmę (...). Powód został polecony R. Z., który był szefem ochrony na tym obiekcie. Początkowo na tej budowie ochronę miało pełnić dwóch pracowników – R. R. i Z. Z.. Jednak w połowie września 2013 roku Z. Z. przestał pracować na tym obiekcie. Szef ochrony zaproponował więc pracę powodowi, na co powód przystał. Powód został powiadomiony przez R. Z., że jest to praca na podstawie umowy zlecenia. Powód stawił się na obiekcie dnia 18 września 2013 roku, po czym R. R. udzielił mu instrukcji pełnienia służby ochroniarskiej. Powód miał wpisywać do książki służby w jakich warunkach zastał obiekt, kiedy objął służbę, godzinę rozpoczęcia i zakończenia służby. Do książki służby miały być wpisywane wszystkie zdarzenia, które działy się na obiekcie.
(dowód: zeznania świadka R. Z. – protokół rozprawy z dnia 23.06.2015r. od 00:16:29 do 01:29:20 oraz protokół rozprawy z dnia 12.04.2016r. od 01:16:57 do 02:00:29, zeznania powoda Z. S. – protokół rozprawy z dnia 21.11.2017r. od 00:39:48 do 01:27:55, zeznania świadka R. R. – protokół rozprawy z dnia 14.06.2018r. od 00:18:42 do 01:05:40)
Powód pracował według godzin ustalonych w grafiku pełnienia służby. Grafik był ustalany, aby zapewnić ochronę w godzinach, w których wymagała tego firma budowlana prowadząca budowę stacji uzdatniania wody w K.. Dla pozwanej spółki i szefa ochrony najbardziej istotne było to, aby była obsada ochrony danego dnia. Szef służby nie ingerował w grafiki służby, ochroniarze ustalali między sobą dni, w których przyjdą do pracy. R. R., jako najdłużej pracujący na tej budowie był odpowiedzialny za stworzenie grafików pracy. Na początku pracy powoda, we wrześniu 2013 roku, miał on pracować w godzinach wyznaczonych w grafiku dla poprzedniego ochroniarza na obiekcie – Z. Z.. Jedyna interwencja w treść tych grafików miała miejsce na życzenie firmy (...), która nie chciała, aby powód ochraniał budowę w weekendy. Było to związane z jej zarzutami co do tego, że powód miał nieskutecznie chronić plac budowy, co doprowadziło do kradzieży. Stąd też, pomimo pierwotnego wyznaczenia powoda do służby w każdym weekendzie do końca września 2013 roku, od ostatniego weekendu września 2013 roku powód przestał być wyznaczany w grafiku służby do pracy w sobotę lub niedzielę, zamiast niego służbę w weekendy oprócz R. R. miał M. J.. Taki stan trwał do końca pracy powoda, powód nie pracował już w weekendy. Powód był cały czas gotowy do pracy w weekendy.
Początkowo powód miał pracować co drugi dzień na zmianę z R. R.. Od poniedziałku do czwartku praca była świadczona w godzinach od 17:00 do 07:00 rano, w piątek w godzinach od 15:00 do 07:00 rano. W weekendy dyżury były 24-godzinne. Począwszy od ostatniego weekendu września 2013 roku powód przestał pracować na 24-godzinne zmiany w weekendy. Powód przepracował łącznie 98 godzin we wrześniu 2013 roku, 192 godziny w październiku 2013 roku oraz 242 godziny w listopadzie 2013 roku.
(dowód: grafiki pełnienia służby – k. 14 – 16, zeznania powoda Z. S. – protokół rozprawy z dnia 21.11.2017r. od 00:39:48 do 01:27:55, zeznania świadka R. R. – protokół rozprawy z dnia 14.06.2018r. od 00:18:42 do 01:05:40 oraz protokół rozprawy z dnia 12.04.2016r. od 02:02:17 do 02:19:13, zeznania świadka R. Z. – protokół rozprawy z dnia 23.06.2015r. od 00:16:29 do 01:29:20)
Powód rozpoczął pracę bez podpisania pisemnej umowy z pozwaną. Dopiero w trakcie pracy powoda, dnia 30 września 2013 roku, podpisał on umowę zlecenie z firmą (...) sp. z o.o. sp. k. Jednak R. Z. jako szef ochrony był pracownikiem pozwanej spółki (...) sp. z o.o., powód również był zapewniany, że zawiera umowę z pozwaną spółką, a nie ze spółką (...) sp. z o.o. sp. k. Do końca pracy powoda jako ochroniarz nie podpisał on żadnej umowy z pozwaną spółką.
Z treści podpisanej przez powoda umowy ze spółką (...) sp. z o.o. sp. k. wynikało, że umowa ma trwać w okresie od 18 września 2013 roku do 31 grudnia 2013 roku. W jej treści wyraźnie wskazano, że jest to umowa zlecenie, zgodnie z jej §4 zleceniobiorca wykonuje czynności w sposób samodzielny, z należytą starannością bez bezpośredniego nadzoru i kierowania ze strony zleceniodawcy, zleceniobiorca może powierzyć wykonanie przedmiotu umowy zlecenia osobie trzeciej, posiadającej wymagane uprawnienia, za uprzednią zgodą zleceniodawcy. Zleceniobiorca odpowiada również na zasadach przepisów Kodeksu cywilnego za ewentualne szkody wyrządzone zleceniodawcy przez siebie lub przez swojego zastępcę. Zgodnie z §5 umowy zlecenie za wykonanie zlecenia zleceniodawca zobowiązuje się wypłacić zleceniobiorcy należność w wysokości określonej w rachunku wystawionym przez zleceniobiorcę i zatwierdzonym przez zleceniodawcę. Z kolei zgodnie z §7 tej umowy zleceniobiorca oświadcza, iż jest w pełni świadomy tego, że niniejsza umowa nie jest umową o pracę i nie stosuje się do niej przepisów prawa pracy.
(dowód: umowa zlecenie – k. 10 – 11, zeznania powoda Z. S. – protokół rozprawy z dnia 21.11.2017r. od 00:39:48 do 01:27:55)
Szef służby R. Z. zbierał grafiki od R. R., albo uzyskiwał od niego telefonicznie informacje o liczbie godzin przepracowanych przez każdego z ochroniarzy, w tym również przez powoda. Następnie te informacje były przekazywane do działu płac, który naliczał wynagrodzenie do wypłaty. Pozwana sporządzała rachunki do umowy zlecenia na określoną, wyliczoną przez dział płac kwotę. Takie rachunki były następnie zawożone na budowę przez R. Z. i przedstawiane pracownikom ochrony, którzy swoim podpisem potwierdzali zawarte w nich wyliczenia. Powód podpisał takie rachunki za okres od 19 września 2013 roku do 30 września 2013 roku (na kwotę 565,59 zł brutto) oraz od 1 października 2013 roku do 31 października 2013 roku (na kwotę 1.123,01 zł brutto). Oba te rachunki zostały wystawione przez spółkę (...) sp. z o.o. do umowy, której powód nigdy nie podpisał. Z kolei za okres od 1 listopada 2013 roku do 30 listopada 2013 roku powód podpisał dwa rachunki, jeden z nich wystawiony przez spółkę (...) sp. z o.o. sp. k. na kwotę 5,93 zł brutto, a drugi wystawiony przez pozwaną spółkę jako rachunek do umowy, której powód nigdy z pozwaną nie podpisał, opiewający na kwotę 1.656,51 zł brutto. W przypadku rachunków od pozwanej za wrzesień i październik 2013 roku powód na każdym z tych rachunków podpisywał oświadczenie, że kwota wynikająca z danego rachunku w całości zaspokaja roszczenia z tytułu faktycznie wykonanej pracy, z kolei przy rachunku za listopad 2013 roku otrzymanym od pozwanej spółki powód dopisał obszerną adnotację, że kwota ta nie zaspokaja jego roszczeń z tytułu faktycznie wykonanej pracy wskazując jednocześnie, że wynagrodzenie zostało mu narzucone jednostronnie i jest zdecydowanie za niskie w porównaniu z pracą na pełnym etacie na umowę o pracę. Po podpisaniu rachunków pozwana spółka wypłacała powodowi pieniądze na konto. Na to konto wpłynęły również pieniądze od spółki (...) sp. z o.o. sp. k., było to 9,57 zł dnia 15 listopada 2013 roku oraz 4,79 zł dnia 12 grudnia 2013 roku.
(dowód: rachunki do umowy zlecenia – k. 17 – 18 i 46 – 48, zestawienie operacji na rachunku bankowym powoda – k. 19)
Szef służby R. Z. przyjeżdżał na chroniony obiekt, na którym pracował powód, kilka razy w miesiącu. Powód dostał od R. Z. strój ochroniarza – spodnie bojówki, polar. Powód otrzymał też urządzenie active guard, którym musiał odbijać się podczas obchodu w ustalonych punktach. Był to wymóg ze strony firmy (...).
(dowód: zeznania świadka R. R. – protokół rozprawy z dnia 14.06.2018r. od 00:18:42 do 01:05:40, zeznania świadka R. Z. – protokół rozprawy z dnia 12.04.2016r. od 01:16:57 do 02:00:29)
Pracujący razem z powodem na tym samym obiekcie R. R. był pracownikiem spółki (...), został on oddelegowany w ramach swojej umowy o pracę do ochrony na tym obiekcie. Jednocześnie R. R. miał zawartą z pozwaną spółką umowę zlecenia od 1 listopada 2013 roku. R. R. tytułem wynagrodzenia z umowy zlecenie otrzymał od pozwanej spółki kwoty 725,72 zł brutto dnia 15 listopada 2013 roku, 808,12 zł brutto dnia 15 grudnia 2013 roku oraz 129,44 zł brutto dnia 15 stycznia 2014 roku. R. R. w swojej umowie zlecenia miał ustaloną stawkę godzinową w wysokości około 5,00 zł. M. J. również pracował na tym obiekcie na podstawie umowy zlecenia. Stawki na umowie zlecenia zwykle oscylowały wokół 5,00 zł za godzinę pracy. Stawka wynagrodzenia, według której pozwana naliczała powodowi wynagrodzenie wynosiła 5,93 zł brutto za godzinę pracy.
(dowód: lista płac R. R. – k. 246, zeznania świadka R. R. – protokół rozprawy z dnia 14.06.2018r. od 00:18:42 do 01:05:40, zeznania świadka R. Z. – protokół rozprawy z dnia 23.06.2015r. od 00:16:29 do 01:29:20, zaświadczenie o wynagrodzeniu – k. 29)
Podpisy pod dokumentami z k. 43, 44 i 45 akt sprawy noszą znamiona falsyfikacji i wykazują taki poziom niezgodności graficznej oraz konstrukcyjnej, które dają podstawę do stwierdzenia, że podpisy te nie zostały nakreślone przez powoda.
(dowód: opinia biegłego z zakresu pisma ręcznego – k. 372 – 409)
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o wskazane wyżej dowody, których wiarygodność nie została skutecznie zakwestionowana przez strony w toku postępowania.
Sąd oparł się również na zeznaniach świadków i powoda, różnie jednak oceniając ich wiarygodność.
Odnośnie zeznań powoda Sąd nie dał im wiary w zakresie, w jakim powód twierdzi, że cały czas liczył na to, że dostanie umowę o pracę. Sąd miał bowiem na uwadze, że powód podpisywał rachunki, na których było wprost wskazane, że są one związane z umową zlecenia, ponadto podpisał umowę zlecenia przedstawioną mu przez R. Z. ze spółką (...) sp. z o.o. sp. k. Nie są również wiarygodne twierdzenia powoda, że na początku umawiał się z R. Z. na podpisanie umowy o pracę. Nie znajduje to potwierdzenia w zeznaniach R. Z., ponadto Sąd miał na uwadze, że z doświadczenia życiowego wynika, że praca w ochronie mienia zwykle jest świadczona na podstawie umów cywilnoprawnych. Powód niewątpliwie musiał mieć tego świadomość. Ponadto dwaj inni pracownicy pracujący na tym samym co powód obiekcie, również pracowali w oparciu o umowę zlecenia. Wobec tego nie są wiarygodne twierdzenia powoda, że umówił się on z pozwaną na zawarcie umowy o pracę, po czym bez żadnego protestu podpisał umowę zlecenia, co prawda z inną spółką, ale działając w przeświadczeniu, że jest to element jego pracy jako ochroniarza na tym samym obiekcie, a następnie podpisywał co miesiąc rachunki wystawiane do umowy zlecenia. Nie są też wiarygodne dla Sądu zeznania powoda w zakresie, w jakim twierdzi, że nie ustalił wysokości wynagrodzenia. Z doświadczenia życiowego wynika bowiem, że wysokość wynagrodzenia jest jedną z najistotniejszych kwestii negocjowanych przez pracownika. Ponadto Sąd miał na uwadze, że powód bez żadnych protestów podpisywał rachunki przedstawione mu za wrzesień i październik 2013 roku, dopiero przy rachunku za listopad 2013 roku zamieścił obszerną adnotację. Należy jednak wskazać, że był to ostatni miesiąc pracy powoda na tym obiekcie. Jednocześnie za wiarygodne Sąd uznał zeznania powoda co do tego, że grafiki pracy na obiekcie sporządzał R. R., znajduje to bowiem potwierdzenie zarówno w zeznaniach samego R. R., jak i w zeznaniach świadka R. Z..
Sąd dał wiarę w całości zeznaniom świadka R. R., które w części znajdują potwierdzenie w zeznaniach świadka R. Z. oraz samego powoda. Świadek potwierdza, że to on był odpowiedzialny za sporządzenie grafików pracy, a ponadto, że ochroniarze między sobą ustalali ten grafik. Sąd miał również na uwadze, że świadek R. R. zeznał, że R. Z. był jego przełożonym i robił kontrolę, jednak jednocześnie w innym miejscu świadek zeznał, że R. Z. był na obiekcie kilka razy w miesiącu i wtedy faktycznie przeglądał np. książkę służby, wobec czego Sąd uznał, że kontrola w rzeczywistości sprowadzała się do kilkukrotnego przyjazdu w ciągu miesiąca R. Z. na obiekt. Świadek zeznał także, że R. Z. nie ingerował w grafiki pracy, jednak Sąd miał na uwadze, że w innym miejscu świadek wskazał, że to jednak R. Z. zdecydował, że inny ochroniarz ma przychodzić w weekendy zamiast powoda, co także jest zgodne z pozostałym materiałem dowodowym, firma (...) nie chciała bowiem, aby powód pełnił służbę na obiekcie w weekendy, gdyż obwiniała go o niedopilnowanie obiektu. W ocenie Sądu nie oznacza to jednak niewiarygodności zeznań świadka, bowiem poza tym jednym przypadkiem faktycznie R. Z. nie ingerował w to jak ochroniarze podzielą między siebie pracę. Dalej świadek wskazał, że poza tą jedną ingerencją ochroniarze sami między sobą ustalali grafik, a świadek R. R. był odpowiedzialny za jego przygotowanie.
Odnośnie zeznań świadka M. M. Sąd miał na uwadze, że świadek ogólnie mówi o zasadach panujących w pozwanej spółce jeśli chodzi o współpracę na podstawie umowy zlecenia i na podstawie umowy o pracę. Jednocześnie świadek sam przyznał, że nie ma wiedzy jak była zorganizowana praca na obiekcie stacji uzdatniania wody w K..
Z kolei jeśli chodzi o zeznania świadka R. Z. Sąd nie dał im wiary w zakresie, w jakim świadek twierdzi, że powód podpisywał umowy zlecenia, ponieważ z akt sprawy wynika, że podpisał on tylko jedną taką umowę i to ze spółką (...) sp. z o.o. sp. k. Jeśli zaś chodzi o umowę z pozwaną spółką to z opinii biegłego sporządzonej w niniejszej sprawie wynika, że podpis powoda na tej umowie został sfałszowany. W pozostałym zakresie zeznania tego świadka są wiarygodne, znajdując potwierdzenie w zeznaniach świadka R. R., który potwierdza, że to on był odpowiedzialny za sporządzenie grafiku służby, a także, że pod koniec miesiąca ochroniarze przekazywali R. Z. harmonogram i ilość przepracowanych godzin.
Ponadto Sąd na podstawie twierdzeń powoda z pisma procesowego z k. 137 akt sprawy uznał, że umowa zlecenia ze spółką (...) sp. z o.o. sp. k. została przez powoda podpisana dopiero 30 września 2013 roku.
Sąd oparł się na wnioskach zawartych w opinii biegłego z zakresu pisma ręcznego (k. 372 – 409), wnioski te zostały bowiem w sposób wyczerpujący i z podaniem fachowej wiedzy uargumentowane, biegły jest specjalistą w swojej dziedzinie. Ponadto Sąd miał na uwadze, że strony nie kwestionowały w toku postępowania wniosków biegłego, ani przyjętej przez niego metodologii.
Sąd nie oparł się na dowodach z k. 43 – 45 akt sprawy, z wniosków opinii biegłego z zakresu pisma ręcznego wynika bowiem, że podpisy powoda widniejące na tych dokumentach zostały sfałszowane. Sąd nie oparł się również na dowodach z k. 156 – 160 i k. 172 akt sprawy. Co prawda w toku postępowania Sąd nie dopuścił dowodu z opinii biegłego na okoliczność sprawdzenia prawdziwości podpisów powoda na tych dokumentach, jednak do akt sprawy została złożona opinia biegłego sporządzona w innej sprawie, toczącej się przed Prokuraturą Rejonową w Wołominie (k. 179 – 191), w której to opinii biegły stwierdził, że podpisy na dokumentach karty szkolenia z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy (k. 156 i 172), oświadczenia o numerze rachunku bankowego (k. 158), oświadczenia o niekaralności (k. 160), porozumienia dodatkowego do umowy zlecenia (k. 157) oraz informacji o podjęciu zatrudnienia (k. 159) nie zostały nakreślone przez powoda. W ocenie Sądu opinia ta przemawia za wiarygodnością twierdzeń powoda co do tego, że te dokumenty nie zostały przez niego podpisane. Wiarygodność tych twierdzeń jest dodatkowo wzmocniona faktem, że z opinii biegłego dopuszczonej w niniejszej sprawie wynika, że podpis powoda na umowie zlecenia nr (...) z pozwaną spółką został nakreślony przez inną niż sam powód osobę. Zaś dokumenty z k. 156 – 160 i 172 akt sprawy dotyczą umowy zlecenia z pozwaną spółką o nr (...).
Sąd zważył, co następuje:
Przedmiotem rozpoznania w niniejszej sprawie jest szereg roszczeń powoda, poczynając od roszczenia o ustalenie istnienia stosunku pracy, przez kolejne roszczenia pieniężne związane z istnieniem stosunku pracy.
W pierwszej kolejności Sąd zajął się analizą zasadności roszczenia powoda o ustalenie istnienia pomiędzy nim, a pozwaną stosunku pracy w okresie od 18 września 2013 roku do 30 listopada 2013 roku. Na wstępie należy zauważyć, że podstawą prawną dla powództw o ustalenie istnienia prawa bądź stosunku prawnego jest regulacja z art. 189 KPC. Zgodnie z tym przepisem powód musi wykazać dodatkowo istnienie interesu prawnego uzasadniającego jego roszczenie. Interes ten stanowi więc podstawową przesłankę materialnoprawną powództwa o ustalenie, a jednocześnie jest on kryterium zasadności wyboru tej formy ochrony praw podmiotowych. Przez „interes” należy rozumieć potrzebę wynikającą z sytuacji, w jakiej powód się znalazł, natomiast „prawny” dotyczy szeroko rozumianych praw i stosunków prawnych podmiotu. Powództwo o ustalenie zmierza do usunięcia stanu niepewności w łączącym strony stosunku prawnym. W orzecznictwie podkreśla się, że na podstawie art. 189 KPC pracownik ma interes prawny w ustaleniu rzeczywistej treści realizowanego stosunku pracy, jeżeli dochodzone ustalenie ma charakter niemajątkowy lub sprawia, iż oparte na nim potencjalne roszczenia majątkowe mogą się zaktualizować dopiero w przyszłości (wyrok SN z dnia 5 grudnia 2002 roku, sygn. akt I PKN 629/01). Ustalenie istnienia stosunku pracy warunkuje prawo do niektórych bieżących i przyszłych świadczeń z ubezpieczeń społecznych, a także rzutuje, przez konstrukcję stażu ubezpieczenia, na ich wysokość. Ustalenie istnienia lub treści stosunku pracy jest w takim przypadku sposobem ochrony praw i uprawnień pracowniczych, gdy jeszcze nie jest możliwe dochodzenie świadczeń od pracodawcy albo z ubezpieczeń społecznych (wyrok SN z dnia 11 kwietnia 2017 roku, sygn. akt I PK 132/16). Wreszcie, jak słusznie wskazał SN w wyroku z dnia 15 grudnia 2009 roku, sygn. akt II PK 156/09, skoro sam ustawodawca wyodrębnia jako samodzielną sprawę o ustalenie stosunku pracy (art. 23 1 KPC, art. 461 § 1 1 KPC, art. 63 1 KPC), to oznacza to, że są to regulacje szczególne do art. 189 KPC i potwierdzają jedynie, że w takim powództwie o ustalenie zawsze zawiera się interes prawny, o który chodzi w tym przepisie. W sporze o istnienie stosunku pracy, żądanie jego ustalenia zawsze stanowi o żywotnym prawie (interesie) powoda pracownika nie tylko aktualnym lecz i przyszłym, nie tylko w sferze zatrudnienia lecz i ubezpieczenia społecznego. W niniejszej sprawie należy więc uznać, że powód ma interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie istnienia między nim a pozwaną spółką stosunku pracy.
W tym miejscu należy przejść do oceny zawartej między stronami umowy. Zgodnie z art. 22 § 1 KP przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca - do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. Jednocześnie zatrudnienie w warunkach określonych w § 1 jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy (art. 22 §1 1 KP), zaś zastąpienie umowy o pracę umową cywilnoprawną przy zachowaniu warunków wykonywania pracy, określonych w § 1 nie jest dopuszczalne (art. 22 §1 2 KP). Wobec powyższego należy uznać, że jeśli praca wykonywana przez powoda wykazywała cechy z art. 22 § 1 KP to bez względu na nazwę łączącej strony umowy, będzie ona uznana za pracę wykonywaną na podstawie umowy o pracę. Cechami stosunku pracy są: wykonywanie przez pracownika pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy, wykonywanie tej pracy osobiście i pod kierownictwem pracodawcy, a także wyznaczenie przez pracodawcę miejsca i czasu pracy, zaś sam pracodawca zobowiązuje się w ramach tego stosunku do zapłaty pracownikowi wynagrodzenia (tak też: wyrok SN z dnia 07.10.2009r., sygn. akt III PK 39/09, wyrok SN z dnia 09.01.2001r., sygn. akt I PKN 872/00). Warto też dodać, że art. 22 KP nie stwarza domniemania zawarcia umowy o pracę (tak też wyrok SN z dnia 19 listopada 2013 roku, sygn. akt I PK 153/13).
Z ustaleń Sądu poczynionych w niniejszej sprawie wynika, że powód wykonywał pracę określonego rodzaju – chodziło o ochronę budowy prowadzonej w miejscowości K.. Sąd miał jednak na uwadze, że w aktach sprawy znajdują się dwie umowy dotyczące pracy powoda jako ochroniarz na tej budowie. Obie są umowami zlecenia, z tym że jedna z nich jest zawarta z pozwaną spółką, a druga ze spółką (...) sp. z o.o. sp. k. W oparciu o zeznania samego powoda i opinię biegłego z zakresu pisma ręcznego Sąd ustalił, że powód podpisał jedynie umowę zlecenia ze spółką (...) sp. z o.o. sp. k., nie podpisał zaś żadnej umowy z pozwaną spółką. Podpis powoda na umowie zlecenia zawartej z pozwaną okazał się bowiem sfałszowany. W tej sytuacji należałoby uznać, że jakikolwiek stosunek prawny mógł łączyć powoda jedynie ze spółką (...) sp. z o.o. sp. k., a nie ze spółką pozwaną. Jednak w toku postępowania świadek R. Z., który był szefem ochrony, zeznał, że pracował w spółce pozwanej. Jednocześnie to właśnie z R. Z. powód uzgadniał swoje warunki pracy i to R. Z. ochroniarze przekazywali grafiki i informacje co do przepracowanych godzin w danym miesiącu, a także to R. Z. przyjeżdżał na miejsce, gdzie powód był ochroniarzem. Pozwana w toku postępowania nie argumentowała i nie wykazała tego, aby R. Z. działał w imieniu innej spółki, np. spółki (...) sp. z o.o. sp. k. Ponadto Sąd miał na uwadze, że szef ochrony przywoził powodowi rachunki do umowy zlecenia wystawione za miesiące wrzesień, październik i listopad 2013 roku przez pozwaną spółkę, jedynie w listopadzie 2013 roku dodatkowo został wystawiony powodowi rachunek przez spółkę (...) sp. z o.o. sp. k. Wynika stąd, że to pozwana spółka wypłacała powodowi wynagrodzenie. Wobec powyższego Sąd uznał, że pomimo braku podpisania jakiejkolwiek umowy na piśmie, faktycznie stosunek prawny, na podstawie którego powód świadczył pracę łączył go z pozwaną spółką. Należy więc przejść do oceny prawnej tego stosunku.
Sąd ustalił, że powód pracował na podstawie grafiku, miał więc wyznaczony czas pracy. Jednak dla istnienia stosunku pracy wymagane jest, aby czas pracy był pracownikowi narzucony przez pracodawcę. W niniejszej zaś sprawie grafik pracy powoda nie był sporządzany przez pracodawcę. Pozwaną spółkę wobec powoda reprezentował bowiem R. Z., który nie brał udziału w ustalaniu grafiku. Pozwana przekazała jedynie jakie są godziny służby do obsadzenia, co wynikało z jej umowy z firmą (...), która prowadziła budowę w K.. Sam grafik miał z kolei ustalać jeden ze zleceniobiorców, a jednocześnie pracownik innej spółki (...), który pracował jako ochroniarz tak samo jak powód na tej budowie. R. R. pracował na tej budowie już od czerwca 2013 roku, wobec czego to jemu powierzono sporządzanie grafiku na każdy miesiąc. Oznacza to więc, że ochroniarze sami sobie ustalali ten grafik, R. R. był bowiem takim samym ochroniarzem jak powód. W toku postępowania powód argumentował, że nie miał żadnego wpływu na grafik, ponieważ we wrześniu przyszedł zamiast innego pracownika i zastał już sporządzony grafik. W przypadku grafiku za wrzesień jest to uzasadnione, bowiem powód miał zastąpić innego ochroniarza, więc wpasował się do pracy w godzinach przeznaczonych dla tego ochroniarza. Już jednak w kolejnych miesiącach (październik i listopad 2013 roku) powód mógł ustalać z R. R. dni, w których chce pracować. Jednocześnie istotne jest, że to R. R., a nie przedstawiciel pozwanej spółki (...), był odpowiedzialny za sporządzenie grafiku. Oznacza to bowiem, że pracownicy ochrony sami ustalali grafik, nie był on narzucony przez pozwaną spółkę. R. Z. jedynie chciał informacji po zakończonym miesiącu o tym, kto w jakich godzinach i dniach pracował, aby móc wyliczyć wynagrodzenie. W toku postępowania Sąd ustalił, że co do grafiku pozwana miała jedynie dwa wymagania. Pierwszym było to, aby była zapewniona służba w godzinach i dniach wynikających z jej umowy ze spółką (...), a drugi, który pojawił się we wrześniu 2013 roku i dotyczył bezpośrednio powoda, aby powód nie miał wyznaczanej służby w weekendy. Wynikało to z braku zaufania do powoda przez firmę (...). Takie polecenie faktycznie pozwana wydała R. R.. Jednak w pozostałym zakresie ochroniarze sami ze sobą ustalali kiedy będą pracować. Jednocześnie zleceniobiorca ma prawo ingerować w ustalony grafik, aby przesunąć powoda z pracy w weekendy, nie oznacza to automatycznie, że zleceniobiorca wyznaczał powodowi czas pracy na takich zasadach jak pracodawca w ramach stosunku pracy. Charakterystyczne dla stosunku pracy wyznaczenie czasu pracy pracownikowi zakłada bowiem niepodlegające dyskusji ze strony pracownika i jednostronne narzucenie pracownikowi przez pracodawcę godzin pracy. W sytuacji zaś, gdy to pracownik sam może z innymi pracownikami ustalać w jakie dni stawi się do pracy, nie można mówić o stosunku pracy. Warto dodać, że pozwana nie wymagała, aby konkretny pracownik stawił się do pracy w konkretnym dniu. Pozwana wymagała jedynie, aby został zapewniony pracownik na każdą służbę, sam zaś sposób podziału zmian w miesiącu został scedowany na ochroniarza R. R., który uzgadniał grafik z innymi ochroniarzami, w tym z powodem. Tym samym nie są prawdziwe twierdzenia powoda, że nie miał on wpływu na grafik, ochroniarze bowiem sami go sobie ustalali między sobą. Jedyny miesiąc, w którym faktycznie powód nie miał na niego wpływu to wrzesień 2013 roku, ale było to spowodowane tym, że zaczął on pracę w toku tego miesiąca jako zastępstwo za innego pracownika, wobec czego musiał wypełnić służby przeznaczone dla tamtego pracownika. W kolejnych miesiącach powód mógł ustalać razem z R. R. grafik. Oczywiście wyjątkiem jest służba powoda w weekendy, ale to wynikało z prośby firmy (...). Zakaz pracy powoda w weekendy nie przesądza w żaden sposób o istnieniu stosunku pracy pomiędzy nim a pozwaną spółką.
Z powyższą kwestią swobody ochroniarzy w ustalaniu grafiku służby wiąże się nadzór pracodawcy nad pracownikiem. Specyficzny nadzór pracodawcy jest cechą odróżniająca stosunek pracy od stosunku prawnego z umowy zlecenia. Pracodawca w ramach stosunku pracy nadzoruje bowiem pracę pracownika, może mu w każdej chwili wyznaczyć inne zadania, skierować go do innej pracy, kontroluje wyniki tej pracy. Z ustaleń Sądu poczynionych w niniejszej sprawie wynika, że w stosunku prawnym pomiędzy powodem, a pozwaną spółką zabrakło takiego nadzoru. R. Z., który działał w imieniu pozwanej spółki, nie kontrolował bowiem pracy powoda w sposób charakterystyczny dla stosunku pracy. Jedynie kilka razy w miesiącu przyjeżdżał on na budowę sprawdzić jak wygląda pełnienie służby przez ochroniarza, który akurat na tej budowie przebywał, sprawdzał książkę służby. Brak jednak było wydawania wiążących poleceń ochroniarzom, w tym powodowi przez R. Z., brak nadzoru pracodawcy, wreszcie brak kontroli czasu pracy poszczególnych pracowników. R. Z. nie kontrolował na bieżąco obecności powoda w pracy, a ilość przepracowanych przez powoda godzin była przekazywana R. Z. telefonicznie pod koniec miesiąca, aby mógł on tę ilość przekazać do działu płac, który przygotowywał rachunki dla powoda i naliczał wynagrodzenie. W przypadku, gdyby strony łączył stosunek pracy R. Z. nie musiałby dzwonić na budowę z prośbą o informację o liczbie przepracowanych godzin, ponieważ liczba ta powinna być określona dla każdego pracownika przez samego pracodawcę, a R. Z. mógł co najwyżej sprawdzać w drodze listy obecności, czy pracownicy przestrzegają wyznaczonego im jednostronnie przez pracodawcę czasu pracy. W niniejszej jednak sprawie to sami pracownicy pod koniec miesiąca przekazywali R. Z. informację o liczbie przepracowanych godzin. O nadzorze pozwanej nad powodem nie świadczy również wyposażenie powoda w urządzenie active guard i nakazanie mu robienia obchodu, podczas którego urządzenie to było odbijane w punktach kontrolnych. (...) active guard służy faktycznie sprawdzeniu, czy ochroniarze wykonują swoją służbę, a konkretnie, czy odbijają się w punktach kontrolnych w ustalonych godzinach. Należy jednak zauważyć, że zleceniodawca ma również prawo kontroli prawidłowości wykonania zlecenia. Takiej kontroli służył właśnie system active guard. Jednocześnie tej kontroli nie można mylić z nadzorem pracodawcy nad pracownikiem, który jest pojęciem mieszczącym w sobie ściślejsze reguły co do kontroli czasu pracy i samej pracy, a także możliwość na bieżąco wydawania wiążących pracownika poleceń, czy wyznaczenie pracownikowi miejsca i czasu pracy pozostające w wyłącznej kompetencji pracodawcy. Samo zainstalowanie więc systemu active guard nie jest jeszcze równoznaczne z nadzorowaniem pracownika przez pracodawcę. Ponadto, jak wynika z ustaleń poczynionych przez Sąd, system active guard został zainstalowany na wyraźne życzenie nie pozwanej spółki, ale firmy (...) prowadzącej budowę na ochranianym przez powoda obiekcie.
Reasumując, Sąd uznał, że brak jest spełnienia przesłanek w postaci wyznaczenia przez pracodawcę czasu pracy powoda, a także w postaci nadzoru pracodawcy nad powodem. Brak tych przesłanek przemawia przeciwko uznaniu łączącego strony stosunku prawnego za stosunek pracy.
Ponadto niebagatelne znaczenie ma również sama wola stron. W niniejszej sprawie Sąd uznał, że wolą powoda było zawarcie umowy zlecenia, a nie umowy o pracę. Sąd miał na uwadze, że w toku postępowania okazało się, że podpis powoda na umowie zlecenia z pozwaną spółką został sfałszowany, jednak powód nie kwestionował, że podpisał umowę zlecenia z inną spółką, a także, że co miesiąc podpisywał rachunki do umowy zlecenia. Sąd miał na uwadze, że dopiero przy rachunku za listopad 2013 roku powód umieścił adnotację o tym, że wynagrodzenie go nie satysfakcjonuje, ponieważ jest niższe niż wynagrodzenie z umowy o pracę. Wcześniej jednak podpisywał rachunki bez żadnych dodatkowych zastrzeżeń. Jednocześnie w treści rachunków wyraźnie było napisane, że dotyczą ona umowy zlecenia. Sąd miał również na uwadze, że powód zaczął pracę bez podpisania umowy i dopiero po pewnym czasie podpisał umowę z inną spółką niż pozwana. Jednak fakt, że podpisał on taką umowę, zatytułowaną umowa zlecenia, w której treści widniały zapisy jednoznacznie i wprost wskazujące, że nie jest to umowa o pracę, w połączeniu z faktem, że przez pierwsze dwa miesiące pracy podpisywał bez problemu rachunki do umowy zlecenia, a jedyna adnotacja pojawiła się dopiero na rachunku za listopad 2013 roku, który był ostatnim miesiącem pracy powoda dla pozwanej - przemawiają za uznaniem, że powód zdawał sobie sprawę z tego, że pracuje na umowę zlecenie i zaakceptował ten fakt. Tym samym zgodne oświadczenie woli obu stron wskazuje na zawarcie między nimi ustnej umowy zlecenia. Należy w tym miejscu przytoczyć słuszny pogląd wyrażony w orzecznictwie, zgodnie z którym wykonywanie usług dozoru mienia nie musi odbywać się wyłącznie w ramach stosunku pracy. Decydujące znaczenie - przy ustaleniu podstawy normatywnej zatrudnienia osoby świadczącej takie usługi - należy przypisać woli stron stosunku prawnego i okolicznościom towarzyszącym jego wykonywaniu (wyrok SN z dnia 4 lutego 2011 roku, sygn. akt II PK 82/10).
Dodatkowo można wskazać, że nie jest zasadny argument powoda, że umowa zlecenia podpisana przez niego ze spółką (...) sp. z o.o. sp. k. jest nieważna ze względu na brak określenia w niej wynagrodzenia w stawce godzinowej. Sąd miał bowiem na uwadze, że zgodnie z art. 735 § 2 KC jeżeli nie ma obowiązującej taryfy, a nie umówiono się o wysokość wynagrodzenia, należy się wynagrodzenie odpowiadające wykonanej pracy. Z powyższego wynika więc, że umowa zlecenia nie musi mieć w swej treści określonego konkretnie wynagrodzenia. Tym samym umowa podpisana przez powoda odpowiada wymogom stawianym umowie zlecenia przez KC. Jednocześnie warto zwrócić uwagę, że odróżnia ją to od umowy o pracę, w której jednym z koniecznych elementów konstrukcyjnych jest określenie wysokości wynagrodzenia za pracę (art. 29 §1 pkt 3 KP).
Sąd miał również na uwadze, że w toku postępowania powód próbował uchylić się od skutków złożenia oświadczenia woli w postaci podpisania umowy zlecenia ze spółką (...) sp. z o.o. sp. k. Powód nie wykazał jednak, aby działał pod wpływem groźby, czy błędu. Powód w toku postępowania argumentował, że błąd i podstęp miały polegać na tym, że nie wiedział on, że powinien podpisać umowę o pracę. Jednak Sąd miał na uwadze, że w treści podpisanej przez powoda umowy jest wyraźnie napisane, że jest to umowa zlecenia, powód mógł bez trudu to przeczytać. Jednocześnie Sąd miał na uwadze, że z doświadczenia życiowego wynika, że praca w oparciu o umowę zlecenia jest powszechna w branży ochrony mienia. Powód jako pracownik ochrony powinien zdawać sobie sprawę z realiów umów obowiązujących ochroniarzy, nie sposób więc uznać, że faktycznie nie wiedział on, co podpisuje i w subiektywnym przekonaniu chciał podpisać umowę o pracę, a jedynie w wyniku błędu i oszustwa pozwanej podpisał umowę zlecenia. W ocenie Sądu powód zdawał sobie sprawę z tego, jaką umowę podpisuje i na jakie warunki się godzi. Nie sposób uznać, że powód nie wiedział co podpisuje, skoro w treści umowy wyraźnie w kilku miejscach, a także w jej tytule wskazane jest, że jest to umowa zlecenia. Powód na k. 27 akt sprawy argumentował też, że podpisał tę umowę bez opatrzenia jej podpisem przedstawiciela pozwanej, a ponadto było ciemno i nie miał możliwości zapoznania się z jej treścią. Sąd miał jednak na uwadze, że powód nie udowodnił, aby podpisał umowę bez zapoznania się z jej treścią, gdyż ktoś go do tego zmusił, bądź też działał w jakichś innych specjalnych warunkach. Sam brak przeczytania podpisywanej umowy może obciążać w takiej sytuacji wyłącznie powoda. Powód powinien przed podpisaniem umowy sprawdzić jej treść, a jeśli oświetlenie było niewystarczające, powinien przenieść się do lepiej oświetlonego miejsca, bądź w skrajnym przypadku odmówić podpisania umowy. Skoro zaś powód podpisał umowę, mając świadomość, że jej nie przeczytał do końca, to konsekwencje tego niewątpliwie obciążać mogą tylko powoda. Również sam fakt, że powód nie otrzymał do swojej dyspozycji podpisanego przez siebie egzemplarza umowy świadczy jedynie o zaniedbaniu powoda, które znów może obciążać tylko jego. Z kolei w piśmie procesowym na k. 60 akt sprawy powód wskazał na podpisanie dokumentów pod przymusem ze strony R. Z., jednak ani w dalszej części pisma, ani w toku postępowania powód nie sprecyzował, na czym ten przymus miałby polegać.
Wobec powyższego Sąd uznał, że strony łączyła umowa cywilnoprawna, umowa zlecenia. Tym samym roszczenie powoda o ustalenie istnienia stosunku pracy podlega oddaleniu.
Odnośnie roszczeń powoda o zasądzenie na jego rzecz ekwiwalentu za urlop oraz wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych to są to roszczenia, które wynikają z istnienia stosunku pracy i są z nim nierozerwalnie związane. Wobec tego, skoro Sąd oddalił roszczenie o ustalenie istnienia stosunku pracy, oddaleniu podlega również powództwo w zakresie tych dwóch roszczeń pieniężnych.
Odnośnie roszczeń o wyrównanie wynagrodzenia, wynagrodzenie za 9 dni, przez które powód nie był uwzględniony w grafiku oraz związane z nimi skapitalizowane odsetki, to powództwo w zakresie tych roszczeń należy przekazać do właściwego rzeczowo sądu, którym jest sąd cywilny. Roszczenia te bowiem mogą być rozpoznawane na gruncie umowy cywilnoprawnej. Wobec tego Sąd przekazał sprawę w zakresie tych roszczeń do właściwego miejscowo sądu cywilnego, którym jest Sąd Rejonowy w Wołominie I Wydział Cywilny. Sąd miał bowiem na uwadze, że zgodnie z art. 34 § 1 KPC powództwo o zawarcie umowy, ustalenie jej treści, o zmianę umowy oraz o ustalenie istnienia umowy, o jej wykonanie, rozwiązanie lub unieważnienie, a także o odszkodowanie z powodu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy można wytoczyć przed sąd miejsca jej wykonania. Z kolei zgodnie z art. 34 § 2 pkt 2 KPC za miejsce wykonania umowy uważa się miejsce spełnienia świadczenia charakterystycznego dla umów danego rodzaju, w szczególności w przypadku świadczenia usług - miejsce, w którym usługi zgodnie z umową były lub miały być świadczone. W niniejszej sprawie umowa zlecenia miała być wykonywana na obiekcie znajdującym się w miejscowości K. w gminie T., dla której właściwym sądem cywilnym jest Sąd Rejonowy w Wołominie I Wydział Cywilny.
Mając na uwadze powyższe Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.
W kwestii kosztów postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 98 i 99 KPC oraz §11 ust.1 pkt 2 i 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (tekst jednolity - Dz. U. z 2013 roku, poz. 490, ze zm.), według brzmienia przepisów rozporządzenia z dnia wniesienia pozwu. Sąd miał na uwadze, że powód wnosił o ustalenie istnienia stosunku pracy (koszty zastępstwa w kwocie 60,00 zł) oraz o zasądzenie na jego rzecz tytułem ekwiwalentu za urlop i wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych łącznie kwoty 3.008,68 zł (koszty zastępstwa w kwocie 450,00 zł). Łącznie więc Sąd zasądził na rzecz pozwanej od powoda kwotę 510,00 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.
Odnośnie kosztów pełnomocnika powoda z urzędu, Sąd nakazał wypłacić ze Skarbu Państwa na rzecz pełnomocnika powoda z urzędu koszty nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu, obliczane od roszczeń, co do których Sąd oddalił powództwo, czyli od roszczenia o ustalenie istnienia stosunku pracy oraz od roszczeń o zasądzenie odpowiednich kwot tytułem wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych i ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy (razem 3.008,68 zł). Zgodnie z §15 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (tekst jednolity - Dz. U. z 2013 roku, poz. 490, ze zm.), według jego brzmienia z dnia wniesienia pozwu, koszty nieopłaconej pomocy prawnej ponoszone przez Skarb Państwa obejmują:
1) opłatę w wysokości nie wyższej niż 150% stawek minimalnych, o których mowa w rozdziałach 3 i 4, oraz
2) niezbędne, udokumentowane wydatki radcy prawnego.
Kwota opłaty przy roszczeniu o ustalenie istnienia stosunku pracy wynosi 60,00 zł zgodnie z §15 pkt 1 w zw. z §11 ust. 1 pkt 3 powyższego rozporządzenia, zaś kwota opłaty przy roszczeniach pieniężnych o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych i ekwiwalent za niewykorzystany urlop wypoczynkowy wynosi 450,00 zł, zgodnie z §15 pkt 1 w zw. z §11 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia. Razem daje to kwotę 510,00 zł tytułem opłaty za pomoc prawną udzieloną z urzędu. Sąd, na podst. §2 ust. 3 rozporządzenia, powiększył tę opłatę o stawkę podatku VAT.
Odnośnie niezbędnych, udokumentowanych wydatków radcy prawnego, Sąd miał na uwadze, że w niniejszej sprawie pełnomocnik powoda z urzędu wniósł o przyznanie mu z tego tytułu zwrotu kosztów w kwocie 358,94 zł, na co składają się koszty korespondencji (13 wysłanych listów poleconych) w kwocie 76,70 zł oraz koszty dojazdu na rozprawę w kwocie łącznie 282,24 zł. Z akt sprawy wynika, że pełnomocnik z urzędu przesłał w toku postępowania 6 pism do Sądu (k. 458-459, k. 508-510, k. 520-521, k. 540, k. 542 i k. 562). Pisma procesowe z k. 520-521 i k. 540 były pismami wysłanymi przez pełnomocnika jedynie do Sądu, a nie do strony przeciwnej, z kolei pisma z k. 458-459, k. 508-510, k. 542 i k. 562 były też przesłane stronie przeciwnej. Daje to więc razem 6 pism wysłanych do Sądu oraz 4 pisma wysłane do strony przeciwnej, czyli 10 pism, a nie 13 pism, jak to wskazywał pełnomocnik w swoim wniosku. Przy stawce 5,90 zł za list polecony zwykły koszty poniesione przez pełnomocnika z urzędu tytułem korespondencji wyniosą więc 59,00 zł. Z kolei jeśli chodzi o koszty dojazdu, Sąd miał na uwadze, że pełnomocnik stawił się na pięciu terminach rozprawy (14.06.2018r., 29.11.2018r., 25.04.2019r., 01.10.2019r., 30.06.2020r.), ponadto przyjechał on też do Sądu dnia 24.01.2020r., nie udało się go bowiem powiadomić o odwołanym terminie rozprawy, co wynika z notatki z k. 553. Razem daje to więc 6 przejazdów do Sądu i z powrotem. Odległość pomiędzy kancelarią pełnomocnika powoda z urzędu (ul. (...) lok. 303 A, (...)-(...) P.) a Sądem (ul. Terespolska 15a, 03-813 Warszawa) wynosi 24,6 km w jedną stronę, czyli 49,2 km w obie strony. 6 przejazdów pełnomocnika daje więc w sumie 295,2 km. Po przemnożeniu przez stawkę 0,8358 zł Sąd otrzymał kwotę 246,73 zł. Razem Sąd przyznał więc pełnomocnikowi z urzędu kwotę 305,73 zł tytułem zwrotu kosztów poniesionych przez pełnomocnika.
W toku postępowania powód wnosił również o zasądzenie na jego rzecz zwrotu kosztów stawiennictwa na rozprawie ( k. 540, 554), Sąd miał na uwadze, że powód jest stroną przegrywającą w niniejszej sprawie, stąd też nie należy mu się zwrot kosztów od strony przeciwnej.
Sąd przejął również na rachunek Skarbu Państwa koszty poniesione w toku postępowania tymczasowo przez Skarb Państwa tytułem opłaty od pozwu oraz wynagrodzenia biegłych (k. 413 i 503).
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy dla Warszawy-Pragi Południe w Warszawie
Osoba, która wytworzyła informację: sędzia Joanna Napiórkowska-Kasa
Data wytworzenia informacji: